niedziela, 4 sierpnia 2013

Od Ellie CD Johnn'ego

Dostałam się do Akademii! Bardzo cieszę się z tego powodu. Harpię odprowadzono do stajni, a ja na desce zasuwałam do internatu. Ze słuchawkami w uszach nie widziałam świata poza sobą. Postanowiłam sobie, że w końcu zacznę coś pisać. Uwielbiam muzykę. Za mną poza tym pierwszy stopień szkoły muzycznej. Nikomu się nie chwalę, ale to straszna harówa. Wiem co mówię. Nagle wjechałam na kogoś. Z prędkością światła (XD) zahamowałam, wyrwałam słuchawki podbiegłam do chłopaka leżącego na ziemi. 
- Auuu - wył - boli
- Jezus, Maria przepraszam cię... Po prostu. 
- Ok, nic się nie stało - powiedział i wstał otrzepując się
- Nabrałeś mnie, gratulacje. Rzadko komu się to udaje.
- Johnny - przedstawił się. 
- A mnie zwą Ellizabeth, lecz dla ciebie zacny młodzieńcze mogę być jako Ellie lub Ell - parsknęłam śmiechem podając rękę chłopakowi. 
- Czego słuchasz? - zapytał biorąc jedną ze słuchawek. 
- Jeśli mam wymieniać to Imagine Dragons, One Direction, Pink, MIKA się zdarza no i jeszcze Taylor Swift. 
- Hm... Dobry gust. 
- Dzięki - powiedziałam zabierając słuchawkę. 
- Więc... Ell będziesz się tu teraz uczyć?
- Zgadza się - powiedziałam posyłają Johnny'emu najpiękniejszy uśmiech na jaki było mnie stać w sytuacji, kiedy akurat zauważam, że mam całe czerwone kolano ze krwi. 
- Hm... Kolano ci krwawi... - zamyślił się - zapraszam cię do pielęgniarki. 
- Z chęcią - uśmiechnęłam się krzywo po czym poszliśmy do higienistki. 

<Johnny? Nie uznaj mnie za rzepa ale szukam przyjaciela XD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz